|
make a wish
| |
|
Justine Dysko
![]() Hello my name is Justine Dysko and I make bad decisions. Links myspace |
I wanna to say... wednesday, 16.september.2009, 16:07
he respects my space and never makes me wait and he calls me exactly when he says he will he's close to my mother talks business with my father he's charming and endearing and I'm comfortable otatnio znaazlam sowoje zdjeciez 1 klasy podstawowki. pomyslalam ze wtedy nie zastanawialam sie jak bedzie wygladalo moje przyszle zycie, czy bee z jakims chlopakiem, to wsyztko nie bylo wazne. jakby nieistotne. mialam wtedy 7 lat, w wakacje kiedy mialam 8 po raz pierwszy polecialam do stanow z mama i bratem, ktoregos slonecznego dnia bylam z wujkiem w downtown i tam sie mnie po raz pierwszy zapytal czy mam chlopaka. Oburzylam sie na niego powiedzialam ze nigdy nie bede miala zadnego chlopaka a tym bardziej meza. i doslownie tego dnia zaczelam sie zatanawiac ze fajnie by kiedys bylo kogos takiego miec. wyobrazalam sobie ze byl napiekniejszym chlopakiem na ziemi, wysoki (195) brunet z dlugimi wlosami,niebieskimi oczami i niezwykle pienymi rysami twrarzy to byl moj ideal wizualny. pomyslalam ze oprocz tego charakter tez sie liczy i chodzac po ulicach chicago z wujkiem za reke myslalam ze bylby moim najlepszym przyjacielem, dbal by o mnie, troszczyl sie, zawsze mnie rozsmieszal, zawsze byl na kazde moje zawolanie kiedy go bym potrzebowala i tak sobie wyobrazalam wiekla milosc wyobrazalam sobie ze to bedzie cudowne uczucie. potem poszlam dalej do podstawowki, do 1 klasy gimanzjum. szkolne shizofremie nie pozwalay mi myslec o chlopakach, ale w wolnym czasie czasem przypominalam sobie moj ideal, ale on nie nadchodzil. wszystko zmienilo sie w 2 semestrze ( w styczniu) 2 klasy gimanzjum czyli 27.01.09r. wtedy poznalam Matt'a. rozmawialam z nim jak z kazdym innym chlopakiem nawet nie wiem czemu go zaprsilam (on napisal), gadalismy i wreszcie uznalam ze sie w nim zakochalam, bylam zakochana bez pamieci w chloapku ktory mieszka 15 tys km ode mnie. mimo wszystko. przeciez nawet nie przypomina mojego idealu: nie jest bardzo wysoki, nie ma brazowych wlosow ani niebieskich oczu, nie moge go miec na kazde zawolanie, on nie odwajemnia mojej miosci nawet nie wie o niej, nie wpiera mnie, nie moge z nim gadac o wsyztkim, nie jest moim przyjacielem, prawdopodobnie ma mnie w dupie. wiec co w nim takiego jest?!?! to uczucie kiedy jest online na myspace, to czucie kiedy mam nowa wiadomosc od matta, jest milion razy lepsze niz moglam sobie wyobrazic. kocham jak trzesa mi sie rece gdy naciskam na to zeby ja otworzyc, kocham to podniecenie te lzy splywajace po moich policzkach kocham to uczucie. uwielbiem gdy mi sie sni, ze przyjezdza do polski, ze wstawia nowe zdjecia, ze ja jestem w teksasie... kocham go kochac. mimo wsyztko nie jest idealem ale on jest moim Matt'em. to on sprawia ze czuje sie najcudowniej na swiecie, to dzieki niemu przezylam najcudowniejsze chwile w moim zyciu. i nie zamienilabym tego uczucia za nic w swiecie. wracajac, kiedys wyobrazalam sobie ideal, poznalam normalnego chlopaka, dzieki ktoremu czuje sie zajebiscie dobrze. za to mu dziekuje. justine.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (4), Dodaj
2009 brak kategorii (18) chłopcy (1)emiemiemi (1)facebook (1)guys (1)justine. (1)love (1)lovee (1)matt (1)milosc (1)miłość (1)myspace (1)nae york (1)nowy jork (1)nowy rok (1)poland (1)przyjaciele (1)przyjaźń (1)szczescie (1)warsaw (1)zaufanie (1) |